„Ukraina na rozdrożu”

Drukuj

We wtorek 6 marca wylatuję do Kanady, aby wziąć udział w przesłuchaniu przez Komisję Spraw Zagranicznych tamtejszego parlamentu, które będzie w całości poświęcone obecnej sytuacji na Ukrainie. Mam wystąpić przez 5 minut a potem przez 2 godziny odpowiadać na pytania deputowanych. Wieczorem poproszono mnie o mowę na uroczystej kolacji otwierającej konferencję „Ukraine at the Crossroads” (Ukraina na rozdrożu) organizowanej przez Kongres Ukraińsko-Kanadyjski, a poświęconej problematyce demokracji, praw człowieka, rządów prawa, wolności gospodarczej i polityce zagranicznej Ukrainy. Aktualizuję moje informacje o Ukrainie w rok po powrocie z Kijowa. Z Ukrainy przylatują przedstawiciele opozycji i niezależnych fundacji, m.in. Oleg Rybaczuk, Mykola Rabchuk, Borys Tarasiuk i Alyona Hetmanczuk, Wiekszość uczestników to amerykańscy i kanadyjscy ukrainolodzy.
Dobrze się dzieje, że świat interesuje się losem Ukrainy, kiedy przywódcy opozycji, Julia Tymoszenko i Jurij Lucenko, dostają wieloletnie wyroki, kiedy wynegocjowana z UE Umowa Stowarzyszeniowa czeka na lepsze czasy, a stanowiska w resortach siłowych zajmują ludzie powiązani z wielkim sąsiadem. To tylko czubek góry lodowej problemów z korupcją, sądownictwem, mafijnymi układami na różnych szczeblach. Ja mimo wszystko wierzę w przyszłość Ukrainy, bo spotkałem tam wielu wspaniałych jak i zwykłych ludzi, którzy chcą żyć normalnie, a mieli niestety bardziej od nas pod górkę, byli słabiej przygotowani do przemian, nie mieli szczęścia do przywódców a sąsiad z Północy nie może się pogodzić z utratą południowej krainy. Trzeba mobilizować opinię publiczna i sympatyków Ukrainy do mądrego wspierania demokracji i wolności na Ukrainie. A co to znaczy w praktyce? Pogadamy w Ottawie.

Czytaj również