Relacja z misji obserwacyjnej w Kazachstanie

Drukuj

Komunikat dla PAP-u z mojego wyjazdu do Kazachstanu:

W dniach 23-25 września b.r. poseł Marcin Święcicki przebywał w Aktau i Żanaozen w Kazachstanie, gdzie obserwował proces przeciwko Władimirowi Kozłowowi – liderowi zakazanej partii opozycyjnej „ALGA!” oraz dwóm działaczom związkowym. Poseł spotkał się zrodzinami ofiar represji po tragicznych wydarzeniach w grudniu 2011 r.

Przypomnijmy, iż od maja 2011 roku w Żanaozen trwały strajki i demonstracje pracowników przemysłu naftowego i gazowego na tle płacowym i dysproporcji w podziale korzyści z eksploatacji zasobów ropy i gazu. W dniu święta narodowego, 16 grudnia 2011 roku, grupę demonstrantów przebywających na głównym placu Żanaozen rozpędzono zabijając według oficjalnych danych 16 osób i raniąc ok. 100. Wprowadzono stan wyjątkowy. Władze uznały akcję za uzasadnioną przypadkami podpaleń i rabunków, które w opinii demonstrantów zostały wywołane przez nieznanych młodych ludzi, którzy kilka dni wcześniej zaczęli się dołączać do demonstrujących. Grupa anonimowych sprawców, na krótko przed świętem organizująca podpalenia i rabunki, zniknęła i nie ma jej nasalach sądowych. 5 oficerów policji dostałowyroki do 5 lat za „nadużycie siły z użyciem broni”, zwolniono z pracy szefa kombinatu, a miejscowego akima – szefa lokalnej administracji – skazanona 10 lat za korupcję. Jednocześnie za udział w demonstracjach, organizowanie protestu, udział w głodówce 29 strajkujących i wspierających ich opozycjonistów też zostało już skazanych (w tym 16 z zawieszeniem) na wyroki od 3 do 7 lat.

Od 16sierpnia 2012 roku trwa proces Władimira Kozłowa i dwóch działaczy, oskarżonych o „nawoływanie do obalenia ustroju konstytucyjnego siłą”, „utworzenie i kierowanie zorganizowaną grupą w celu dokonania jednego lub kilku przestępstw”,„podburzanie do waśni społecznych” i „za stworzenie zagrożenia dla pokoju ibezpieczeństwa ludzi”. Marcin Święcicki był obecny na sali sądowej w czasie wystąpienia prokuratora, które trwało cały dzień. Rozmawiał z żoną oskarżonego i działaczami praw człowieka obserwującymi proces, udzielił wywiadów mediom. Prokurator nie przedstawił żadnych dowodów w rodzaju gromadzenia broni czyszkolenia oddziałów. Za dowody przestępstwa uznał natomiast przekazywanie ofiarom represji pieniędzy na adwokatów, kupowanie namiotów i wody demonstrantom okupującym plac miejski, publikacje krytykujące władze w „ekstremistycznych” gazetach, kontaktyz oligarchą oskarżonym o defraudacje, który ukrywa się za granicą, wezwania do „obalenia tej władzy”. Prokurator przedstawił ekspertyzę psychologa-językoznawcy, iż słowa „zwalit etu vlast”, których użył Kozłow, zawiera element siłowy. Winą oskarżonych według prokuratora jestrównież to, iż wysyłali do Warszawy przedstawicieli strajkujących pracownikówna konferencję przeglądową OBWE i spotkanie z działaczami Solidarności, a takżedo Brukseli na spotkanie z posłami do Parlamentu Europejskiego. Parlament Europejskiprzyjął rezolucję wzywającą władze do uwolnienia aresztowanych i umożliwienia w Kazachstanie działalności związkowej zgodnie ze standardami międzynarodowymi. Jeden z oskarżonych w pełni, a drugi w częściowo przyznali się do winy, więcw swej konkluzji prokurator wystąpił o 5 i 4 lata kolonii karnej, ale zaapelował do sędziego, iż może ich potraktować łagodniej. Dla Kozłowa, który odrzucił wszystkie oskarżenia, prokurator zażądał 9 lat więzienia i konfiskaty mienia.

Poseł spotkał się z żonami trzech ofiar wydarzeń grudniowych: żoną zaginionego robotnika, który wyszedł po papierosy i znikł bez wieści, a ostatni świadek widział go na komisariacie mocnozakrwawionego, ale teraz komisariat nie znajduje nikogo takiego w swym rejestrze zatrzymanych oraz z żonami dwóch skazanych za działalność typowo związkową, w tym robotnika zarażonego syfilisem prawdopodobnie w czasie wbijania igieł od strzykawek pod paznokcie. Dostał 3 lata, bo kamera nagrała go jak pokazuje figę policjantowi rozpędzającemu demonstrację.

W Astanie, w czasie procesu prezydent Nazarbajew zmienił skład rządu, ale wątpliwe czy to zmieni los Kozłowa.

Relację z procesu przedstawi poseł Marcin Święcicki na konferencji przeglądowej OBWE 1 października o godzinie 13.15 w Hotelu Sofitel w Warszawie.ale29 strajkujących i wspierających ich opozycjonistów też zostało już skazanych(w tym 16 z zawieszeniem) za organizowanie bądź udział w „masowychzamieszkach” a reszta właśnie jest sądzona. Przypadki jak z PRL: robotnikwyszedł po papierosy i znikł bez wieści, ostatni świadek widział go wkomisariacie mocno zakrwawionego, ale teraz komisariat nie znajduje delikwentaw swym rejestrze zatrzymanych, inny robotnik, zarażony syfilisem prawdopodobniew czasie wbijania igieł od strzykawek pod paznokcie, dostał 3 lata, bo kamerago nagrała jak pokazuje figę policjantowi rozpędzającemu demonstrację. Grupanieznanych sprawców, na krótko przed świętem organizująca podpalenia i rabunki,wyparowała i nie ma jej na salach sądowych. Jutro planuję też spotkanie z władzamilokalnymi.ale 29 strajkujących i wspierających ich opozycjonistów też zostałojuż skazanych (w tym 16 z zawieszeniem) za organizowanie bądź udział w”masowych zamieszkach” a reszta właśnie jest sądzona. Przypadki jak zPRL: robotnik wyszedł po papierosy i znikł bez wieści, ostatni świadek widziałgo w komisariacie mocno zakrwawionego, ale teraz komisariat nie znajdujedelikwenta w swym rejestrze zatrzymanych, inny robotnik, zarażony syfilisemprawdopodobnie w czasie wbijania igieł od strzykawek pod paznokcie, dostał 3lata, bo kamera go nagrała jak pokazuje figę policjantowi rozpędzającemudemonstrację. Grupa nieznanych sprawców, na krótko przed świętem organizującapodpalenia i rabunki, wyparowała i nie ma jej na salach sądowych. Jutro planujęteż spotkanie z władzami lokalnymi.eń, ale 29 strajkujących i wspierającychich opozycjonistów też zostało już skazanych (w tym 16 z zawieszeniem) zaorganizowanie bądź udział w „masowych zamieszkach” a reszta właśniejest sądzona. Przypadki jak z PRL: robotnik wyszedł po papierosy i znikł bezwieści, ostatni świadek widział go w komisariacie mocno zakrwawionego, aleteraz komisariat nie znajduje delikwenta w swym rejestrze zatrzymanych, innyrobotnik, zarażony syfilisem prawdopodobnie w czasie wbijania igieł od strzykawekpod paznokcie, dostał 3 lata, bo kamera go nagrała jak pokazuje figępolicjantowi rozpędzającemu demonstrację. Grupa nieznanych sprawców, na krótkoprzed świętem organizująca podpalenia i rabunki, wyparowała i nie ma jej nasalach sądowych. Jutro planuję też spotkanie z władzami lokalnymi.w swejkonkluzji prokurator wystąpił o 5 i 4 lat kolonii karnej, ale zaapelował dosędziego, iż może ich potraktować łagodniej. Winą oskarżonych jest m.in. to, iżwysyłali świadków do Warszawy i Brukseli, zachęcali do trwania w”nielegalnym” proteście, opłacali adwokatów, krytykowali władze w”ekstremistycznych” gazetach i kanałach tv produkowanych zagranicą,ale rozpowszechnianych w Kazachstanie. Oczywiście żadnej broni i szkoleniaoddziałów nie było. Natomiast prokurator przedstawił ekspertyzępsychologa-językoznawcy, iż słowa „zwalit etu vlast”, których użyłKozłow, zawiera element siłowy. Dałem wywiad, iż takie słowa słyszę codziennieod opozycji. Pewnie tylko zagraniczne media to pokażą. Jutro występuje obrona.W Astanie prezydent Nazarbajev wymienił dziś rząd, ale wątpliwe czy to zmienilos Kozłowa.

Czytaj również