O Polityce Wschodniej i relacjach z Niemcami

Drukuj

W trakcie debaty sejmowej o polskiej polityce zagranicznej mówiłem o stosunkach ze Wschodem i Niemcami:
– Opozycja PiSowska także chciała kiedyś zbliżenia z Rosją. Minister Fotyga w 2007 r. opowiadała się za otwartością NATO na Rosję, a w 2013 r. poseł Waszczykowski na kilka miesięcy przed Majdanem mówił o stworzeniu z Rosją sojuszu polityczno-wojskowego i strefy gospodarczej opartej o demokratyczne państwa. W Strategii Bezpieczeństwa Narodowego z 2007 r. przygotowanej przez ekipę PiS zapisano dążenie do pogłębiania współpracy NATO i Rosji. Niemal wszystkie opcje polityczne w całej Europie liczyły na demokratyzację Rosji, ale to Rosja odrzuciła tę drogę.
– Dzięki członkostwie w UE uzyskaliśmy dźwignię obrony naszych interesów w Europie Wschodniej. Dzięki temu udało się w UE powołać Partnerstwo Wschodnie, podpisać umowy stowarzyszeniowe z Gruzją, Mołdawią i Ukrainą, a UE wspólnie występuje przeciwko agresji rosyjskiej uchwalając kolejne sankcje. Nie poprzez wymachiwanie szabelką, a poprzez Unię jesteśmy w stanie realizować politykę wschodnią w imię naszych interesów.
– Od kwietnia ub.r. odpowiadam za pomoc Ukrainie w reformie samorządowej. Odbyło się kilkadziesiąt spotkań naszych ekspertów z ukraińskimi, przekazaliśmy ponad 80 dokumentów: uwag do ustaw, własnych propozycji etc., mamy podpisane memorandum o współpracy, byłem w tym czasie ok. 20 razy na Ukrainie i za kilka dni wyjeżdżam ponownie. Zaspokajamy każde zgłoszone nam przez stronę ukraińską zapotrzebowanie. Tempo współpracy jest uzależnione od tempa wydolności ukraińskich władz i administracji, czekamy m.in. na zmiany w konstytucji, które umożliwią głęboką reformę samorządową opartą na polskim modelu.
– Rozmowy pokojowe w formacie genewskim, z udziałem USA i UE, byłyby korzystniejsze dla Ukrainy i  Polski. Nie ma nas przy stole negocjacyjnym, gdyż nie chce tego Rosja, bo znamy ją dobrze i jej metody.
– Społeczne relacje polsko-niemieckie są bardzo dobre: List Biskupów, niemiecka pomoc w czasie stanu wojennego, ostateczne uznanie granic, niemieckie orędownictwo za wejściem Polski do UE i NATO, setki porozumień między samorządami, między uczelniami. Szydzenie z tych dobrych stosunków i ich podkopywanie jest wbrew naszym interesom. Polska jego największym beneficjantem budżetu UE, a Niemcy głównym płatnikiem do niego, chociaż w instytucjach europejskich mają mniejszą siłę głosu niż wynikałoby to z potencjału ludnościowego i gospodarczego. Mamy z Niemcami wspólnotę interesów i dobra współpraca jest b. potrzebna, a za czasów rządów PiS pod każdym pretekstem psuto z nimi relacje.
– To PiS nie szanuje państwa polskiego odrzucając ustalenia najlepszych polskich ekspertów od badania wypadków lotniczych, niezależnej prokuratury, polskich instytutów naukowych a dając wiarę znachorom spod znaku Macierewicza i domagając się międzynarodowych dochodzeń.

https://youtu.be/QhCyQGevP80

 

Poruszyłem też kwestię stosunków z Tajwanem. Polska ma z nim od lata wynegocjowaną z umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, lecz nie może jej wprowadzić do porządku prawnego z powodu polityki „jednych Chin”. Jednak wiele innych państw europejskich poradziło sobie z tym problemem. Omijają nas przez to bardzo duże tajwańskie inwestycje, tracimy szanse, aby Tajwan był naszą bramą do gigantycznego rynku Chin kontynentalnych, z którymi Tajpej od 2008 r. znacząco zacieśnia współpracę. Pytałem Ministra Spraw Zagranicznych Grzegorza Schetynę czy uda się tę umowę zawrzeć jeszcze w tej kadencji.

Czytaj również