Dymisje na Ukrainie: wiarygodność reform i reakcje polskiej dyplomacji

Drukuj

3 lutego do dymisji podał się proreformatorski ukraiński Minister Gospodarki, Aivaras Abromavičius, przedstawiając obszerne uzasadnienie, w którym zarzucił wysokim przedstawicielom rządzącej koalicji blokowanie reform i kontynuowanie starych praktyk zawłaszczania przedsiębiorstw państwowych. Stwierdził też, że nie chce być zasłoną dymną dla korupcyjnych praktyk.

Ambasadorowie państw wspierających modernizację Ukrainy – Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Litwy, Szwecji, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych Ameryki – przedstawili wspólne oświadczenie, w którym wyrazili głębokie zaniepokojenie dymisją Ministra Aivarasa Abromavičiusa, bowiem Ukraina zawdzięcza mu znaczne postępy w reformach, które ratowały i umocniły jej gospodarkę. Podobne oświadczenie wydał ambasador UE w Kijowie Jan Tombiński.

Zwróciłem się z zapytaniem do naszego Ministra Spraw Zagranicznych dlaczego polskiego ambasadora nie było w tym gronie. To niepokojący sygnał, bowiem Polska dotąd wspierała prozachodnie przemiany na Ukrainie. Czy nowy rząd nie widzi zagrożenia dla reform na Ukrainie, czy już nie chce współdziałać z innymi państwami wspierającymi proeuropejskie przemiany u naszego sąsiada? Czy to kraje Zachodu, widząc jak PiS niszczy instytucje państwa prawa i demokracji, nie widzą już w Polsce partnera?

Anders Aslund komentuje rezygnację pochodzącego z Litwy proreformatorskiego ministra Abromoviciusa, który oskarżył wiceprzewodniczącego frakcji Petra Poroszenki w Najwyższej Radzie oligarchę Kononenko o blokowanie reform i próby wstawiania swych ludzi na stanowiska w rządzie kontrolujące Naftogaz i inne firmy państwowe. Biuro Antykorupcyjne wszczęło dochodzenie, ale Kononeko nie rezygnuje. Prezydent nie podjął w jego sprawie żadnej decyzji. To już piąty minister, który rezygnuje. Wiarygodność reform na Ukrainie zagrożona. Dodajmy do Asluda: 4 lutego Prezydent, premier i Marszałek Rady spotkali się z ambasadorami G-7. Zapewnili o kontynuacji reform. Kilku ministrów wycofało swoje rezygnacje, ale nie Abramovicius. Premier Jaceniuk zadeklarował pracę całego rządu nad reformami, których oczekuje społeczeństwo i odrzucił próby nacisków politycznych czy biznesowych na rząd. Podobnie wypowiedziała się Minister Finansów Natalia Jaresko.

Czytaj również