Co zyskujemy z usuwania barier na rynku europejskim

Drukuj

Jednolity rynek Unii Europejskiej formalnie istnieje od 1993 r. Ma to być obszar bez granic wewnętrznych, na którym odbywa się swobodny przepływ towarów, osób, usług i kapitału. Jednak tak naprawdę rynek ten nigdy nie był w pełni jednolity, wciąż istnieje na nim wiele wyjątków i barier. Ich usuwanie to stałe zajęcie Parlamentu Europejskiego.

Bruksela od lat skutecznie walczy z wysokimi opłatami roamingowymi, aż ostatecznie przegłosowano ich całkowity zakaz od końca 2015 r. Za połączenia wychodzące zapłacimy maksymalnie 97 groszy, a za przychodzące 26 groszy, podczas gdy kilka lat temu płaciliśmy nawet 5 zł za minutę.

Znoszone są bariery w handlu internetowym. Chodzi m.in. o to, aby konsumenci we wszystkich krajach członkowskich byli jednakowo traktowani i nie byli narażeni na przykre niespodzianki, że np. firma z kraju x nie przyjmie zwrotu towaru. Parlament Europejski doprowadził już do obowiązku wydłużenia terminu na zmianę decyzji o kupnie do 14 dni na terenie całej Unii oraz zakazania dodatkowych opłat za korzystanie z kart kredytowych. Europarlament wziął teraz na cel wysokie opłaty za międzynarodowy przesył paczek, dzięki ich obniżeniu zyskają zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy prowadzący sklepy internetowe.

Nowe regulacje europejskie upraszczają zakładanie rachunków bankowych w innych krajach. Udało się też obniżyć opłaty interchange, pobierane przy transakcjach za pomocą karta płatniczych. W przyszłości ułatwione będzie zaciąganie transgranicznych kredytów na kupno nieruchomości w innym państwie unijnym. Eurodeputowana Róża Thun proponuje, aby banki uznawały nieruchomość w innym kraju członkowskim, jako zabezpieczenie pożyczki.

Na poziomie europejskim wprowadza się przepisy dotyczące uznawania kwalifikacji zawodowych. Za kilka lat, dzięki przygotowywanej europejskiej legitymacji zawodowej, będziemy mogli wykonywać naszą profesję w innych krajach UE bez potrzeby ponownego uznawania naszych dyplomów. Np. już od 2016 r. wszystkie polskie pielęgniarki i położne będą mogły mieć automatycznie uznane kwalifikacje.

W transporcie lotniczym wyprostowanie korytarzy powietrznych umożliwi skrócenie czasu przelotu i potanienie biletów.

Dzięki prawu europejskiemu uproszczone będzie zarejestrowanie samochodu zagranicą, oszczędzając nam dzięki temu dodatkowych opłat i czasu straconego w urzędach. To wymierna korzyść zarówno dla firm dużych i małych działających w kilku państwach członkowskich, jak i dla przeciętnego obywatela, np. przeprowadzającego się do innego kraju.

Dzięki dyrektywom europejskim rynek energii powoli staję się bardziej konkurencyjny, konsumenci dostają możliwość porównywania i wyboru taryf od różnych dostawców, wprowadza się prawne wymogi przejrzystości ofert i dostępu do informacji dla klientów. Dzięki temu ceny energii będą mogły stać się konkurencyjne.

Jest jeszcze sporo do zrobienia, aby rynek wewnętrzny UE móc nazwać rzeczywiście jednolitym. Pozostaje chociażby kwestia pociągów międzynarodowych, w których niemal na każdej granicy trzeba zmieniać lokomotywy i załogi. Takie przykłady można mnożyć. Warto docenić ideę jednolitego rynku jako obszaru integracji europejskiej, której realizacja przynosi wymierne korzyści, tak dla konsumentów, jak i przedsiębiorców. Przed europarlamentarzystami przyszłej kadencji jest ogrom pracy do wykonania.

Artykuł ukazał się w warszawskich gazetach POŁUDNIE i ECHO, maj 2014.

Czytaj również